Koszyk

Ostra skórka… od banana

„Co przychodzi Ci na myśl, kiedy myślisz o czymś ostrym?” pytają projektantki Szuflady we wrześniowym wyzwaniu. Odpowiadam: ostry język, czyli mój własny, jednak do startu w wyzwaniu posłużyła mi skórka od banana. O co chodzi? Już śpieszę z wyjaśnieniem. Podczas jednej z towarzyskich nasiadówek wzięło nas na filcowanie na mokro, Więcej…

Uśmiech Lo…su? Nie, uśmiech Lolissy

Właśnie, uśmiech Lolissy wielki i promienny. A Ola mnie ostatnio psuje i rozpieszcza. Jeszcze nie zdążyłam ochłonąć (i pochwalić się) po tym, jak dostałam od niej niewiarygodnie wprost piękną broszę oraz cały skarbiec półfabrykatów, a już przyszło zaproszenie do czuję się prawdziwą wybranka losu. Tak, więc po kolei, najpierw otrzymane Więcej…

Wsiorbiło mnie

Wciągnął mnie wir rzeczywistości, codziennych wymagających niezwłocznego załatwienia spraw oraz podniosłych wydarzeń, które niepodobna ominąć. Uprzedzam, że trochę polamentuję, więc osoby uczulone  na lament proszę o natychmiastowe zaprzestanie przyjmowania tego posta, nawet bez konsultacji z lekarzem lub farmaceutą. A może nie będzie tak źle? Ale do rzeczy. Długo mnie nie Więcej…

Mroczno i cieniście

    W filmie „Mroczne cienie”, który stanowi inspirację do wyzwania KK, zainspirowała mnie przede wszystkim kolorystyka. Nie jestem w tym odosobniona, ani oryginalna, ale jako socjolog wierzę, że ogół nie może się mylić. Tak więc: czerń, biel i kropla czerwieni. Chyba nie muszę dodawać, że broszka 😉 ?   Więcej…

Nareszcie!

Przy okazji Niedokończonego projektu, który – jak sama nazwa wskazuje – nadal pozostaje niedokończony, pisałam, że są takie jedne kolczyki, co to aż wstyd wspominać. Przeleżały dobre pół roku i nareszcie, wraz z zaproszeniem na bardzo udanego grilla, przyszedł impuls i zostały dokończone. Oto one: Kolczyki stanowią uzupełnienie do broszki: Więcej…

Shibori – mam i ja

Zajrzałam ostatnio na bloga Lolissy, a tam piękna bransoletka wykonana z użyciem wstążki shibori. Zachwyciłam się i pomyślałam: też robię! Jako, że autentycznej wstążki shibori nie posiadam, wyszłam z założenia : „czym chata bogata” i takie są efekty: Pomysł na pracę nasunęło mi  to zdjęcie Biebrzy:  Zdjęcie pochodzi ze strony: Więcej…

Kwiecień trwa

  Twór niezwykle archiwalny, bo wykonany jeszcze w liceum ( i tu dyskretnie przejdę do materiałów i techniki, żeby nie zastanawiać się kiedy to było, żeby nie wyszło, że sama jestem „siostry z Archeo)”, przy użyciu starych dżinsów i brokatowego lakieru do paznokci w technice dowolnej. Myślę, że wytrzymuje próbę Więcej…

Lorelei znad Bystrzycy

Lorelei, Lorelei rozbiłam się o Twą skałę, ale po kolei. Germański mit o nimfie nastręczył mi pewnych trudności. Nie chciał zaskoczyć w mojej głowie. Wiedziałam tylko dwie rzeczy: po pierwsze, że Lorelei jest postacią mroczną (kto chce wiedzieć, o co chodzi niech zajrzy na bloga Bluefairy – charakterystyka postaci, że Więcej…

Złoto Azteków

Bóg plonów – Roszpun, złóżcie mu ofiarę, a plon złocistej kukurydzy będzie nieprzebrany. Zaczynałam pracę od świetlistowłosej Roszpunki, zakończyłam na złocie Azteków. Gwoli wyjaśnienia, z całej baśni najbardziej przemówiły mi do wyobraźni kolory: żywa zieleń roszpunki i złocistość włosów Roszpunki i na tym postanowiłam się oprzeć. Oto urok rękodzieła. A z Więcej…