broszka

Nadal kwiatowo, ale…

tym razem kwiaty z filcu. Poniedziałek nie sprzyja wenie twórczej, więc po prostu wrzucam dużo do patrzenia. Zdjęcia: Mariusz Walach – mąż Modelka: Halina – torso P.s. spora część kwiatów jest jeszcze ze mną, więc jeśli ktoś z Was ma ochotę przytulić to proszę o kontakt przez fejsa.

Z admin, przed
broszka

Niech żyje bal!

Podobno na bal dobrze jest przybyć w ostatniej chwili, bo wtedy ma się mocne wejście. No to przybywam niemal za pięć dwunasta, wołając: Niech żyje bal! Wiwat karnawał! I to najlepiej w Rio. Niech będzie kolorowo i pierzaście. Na początek tylko jedno zdjęcie, bo czas goni. Mam nadzieję jutro wrzucić Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed
broszka

Czerń z czymś, a coś złoto

Ostatnio jakoś pojawiam się i znikam, choć ciągle obiecuję sobie większą regularność wpisów. A życie toczy się jak chce, dlatego chyba pozostaje pogodzić się z taką, a nie inną dynamiką. Dobrze, że są konkursy, to zawsze jakoś człowieka mobilizuje. Dziś broszka konkursowa na wyzwanie Szuflady: Czerń z czymś. Ja, tak Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed
broszka

Czerń, szarość, biel i toksyczna żółć

  Nie wiem gdzie i kiedy usłyszałam określenie “toksyczna” żółć, ale bardzo mi się spodobało. Również kolor jest intrygujący, trudny i raczej do stosowania w dodatkach. Pod spodem moja interpretacja wyzwania Kreatywnego Kufra i Art-Piaskownicy: Kolory – 1 wyzwanie 2 blogi. Oczywiście rzutem na taśmę. Za broszę zabrałam się już Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed
broszka

Ostra skórka… od banana

“Co przychodzi Ci na myśl, kiedy myślisz o czymś ostrym?” pytają projektantki Szuflady we wrześniowym wyzwaniu. Odpowiadam: ostry język, czyli mój własny, jednak do startu w wyzwaniu posłużyła mi skórka od banana. O co chodzi? Już śpieszę z wyjaśnieniem. Podczas jednej z towarzyskich nasiadówek wzięło nas na filcowanie na mokro, Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed
broszka

Uśmiech Lo…su? Nie, uśmiech Lolissy

Właśnie, uśmiech Lolissy wielki i promienny. A Ola mnie ostatnio psuje i rozpieszcza. Jeszcze nie zdążyłam ochłonąć (i pochwalić się) po tym, jak dostałam od niej niewiarygodnie wprost piękną broszę oraz cały skarbiec półfabrykatów, a już przyszło zaproszenie do czuję się prawdziwą wybranka losu. Tak, więc po kolei, najpierw otrzymane Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed
broszka

Wsiorbiło mnie

Wciągnął mnie wir rzeczywistości, codziennych wymagających niezwłocznego załatwienia spraw oraz podniosłych wydarzeń, które niepodobna ominąć. Uprzedzam, że trochę polamentuję, więc osoby uczulone  na lament proszę o natychmiastowe zaprzestanie przyjmowania tego posta, nawet bez konsultacji z lekarzem lub farmaceutą. A może nie będzie tak źle? Ale do rzeczy. Długo mnie nie Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed
broszka

Mroczno i cieniście

    W filmie “Mroczne cienie”, który stanowi inspirację do wyzwania KK, zainspirowała mnie przede wszystkim kolorystyka. Nie jestem w tym odosobniona, ani oryginalna, ale jako socjolog wierzę, że ogół nie może się mylić. Tak więc: czerń, biel i kropla czerwieni. Chyba nie muszę dodawać, że broszka 😉 ?   Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed
broszka

Nareszcie!

Przy okazji Niedokończonego projektu, który – jak sama nazwa wskazuje – nadal pozostaje niedokończony, pisałam, że są takie jedne kolczyki, co to aż wstyd wspominać. Przeleżały dobre pół roku i nareszcie, wraz z zaproszeniem na bardzo udanego grilla, przyszedł impuls i zostały dokończone. Oto one: Kolczyki stanowią uzupełnienie do broszki: Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed
broszka

Shibori – mam i ja

Zajrzałam ostatnio na bloga Lolissy, a tam piękna bransoletka wykonana z użyciem wstążki shibori. Zachwyciłam się i pomyślałam: też robię! Jako, że autentycznej wstążki shibori nie posiadam, wyszłam z założenia : “czym chata bogata” i takie są efekty: Pomysł na pracę nasunęło mi  to zdjęcie Biebrzy:  Zdjęcie pochodzi ze strony: Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed