Koszyk

Jak robić rękodzieło lewą ręką

Dziś będzie o się-nie-łamaniu, a raczej o niezłomności ducha. W ostatnią środę minęło 7 tygodni od momentu, kiedy złamałam palec u prawej dłoni. Banalnie, byłam zmeczona, niewyspana, biegałam po mieści załatwiając tysiąc spraw, potknęłam się i upadłam. Gdy podniosłam się z asfaltu wiedziałam jedno, dziś załatwię już tylko wizytę na SOR. I rzeczywiście, całe popołudnie spędziłam odwiedzając szpitalne oddziały ratunkowe, przyjęto mnie już na trzecim. Kiedy po prześwietleniu lekarz powiedział mi, że to mały palec Więcej…

Dla minimalistek?

Mój mąż, opisując komuś jaką lubię biżuterię powiedział: „musi być trudna do przewiezienia przez granicę* i umożliwiać zabicie napastnika na minimum 90 sposobów”. Najbardziej lubię, nosić i robić dużą i/lub bardzo dużą biżuterię. Z samoobroną różnie bywa: naszyjnik z największą podkładką do śruby daje ogromne możliwości, filc i sutasz są cudownie lekkie, więc nawet w rozmiarze XXXL polecam je w zestawie z bodyguaredem, groźną miną i dobrym przygotowaniem biegowym. LUBIĘ DUŻĄ,  wiem jednak od moich Więcej…

Pracownia Oval broszka chaber kwiat z filcu

Nadal kwiatowo, ale…

tym razem kwiaty z filcu. Poniedziałek nie sprzyja wenie twórczej, więc po prostu wrzucam dużo do patrzenia. Zdjęcia: Mariusz Walach – mąż Modelka: Halina – torso P.s. spora część kwiatów jest jeszcze ze mną, więc jeśli ktoś z Was ma ochotę przytulić to proszę o kontakt przez fejsa.

Wiju, wiju, wiju,wiju

Wiju, wiju, wiju,wiju – mieliśmy w Kantylenie (chórze) taką rozśpiewkę. Bardzo dobra, naprawdę fajnie pozwalała rozszerzyć skalę. To były czasy (nawiasem mówiąc jeżeli chceci poprawić sobie skalę, ustawienie głosu, czy emisję w ogóle, a skończyliście liceum i już nie bardzo możecie wstąpić do chóru to zaglądajcie na http://www.katarzynakazanska.pl/daj-sobie-glos/). Tak, ale nie o tym. Wiju, bo wicie wianków bardzo mnie wciągnęło, prawie jak chodzenie po bagnach. W sumie jedno z drugim jest ściśle związana, jeśli np. chce się Więcej…

Folkowisko – się działo!

Od czwartku do niedzieli  gościliśmy w Gorajcu na Festiwalu Folkowisko. Czas bardzo intensywny. Spotkania ze wspaniałymi ludźmi, otwarcie na nowe kultury, muzyka, warsztaty. Aż trudno uwierzyć, ze na tak małym skrawku przestrzeni mozna zmiescić tyle cudów. Na razie nieco odespałam, ale jeszcze dużo czasu minie nim ochłonę i na pewno nieraz jeszcze będę wracała do tematu. Właśnie na Folkomisku postanowiłam zadebiutować jako OVAL Pracownia artystyczna. Oprócz stoiska odbyły sie cztery edycje warsztatów z wicia wianków z Więcej…

Koła autobusu kręcą się

kręcą się, kręcą się! Zaczynam od tej frazy, bo jako matce dziecka uczęszczającego do żłobka wryła mi się ona mocno w głowę. Matkowanie wciągnęło mnie bardziej i na dłużej niż się spodziewałam, ale skoro syn już troszkę poszedł w świat, czas wrócić do gry. A tutaj: koła sutaszowe kręcą się, kręcą się, kręcą się! Jakby przerwy nie było, nadal jestem zakręcona na koła.    

Ostra skórka… od banana

„Co przychodzi Ci na myśl, kiedy myślisz o czymś ostrym?” pytają projektantki Szuflady we wrześniowym wyzwaniu. Odpowiadam: ostry język, czyli mój własny, jednak do startu w wyzwaniu posłużyła mi skórka od banana. O co chodzi? Już śpieszę z wyjaśnieniem. Podczas jednej z towarzyskich nasiadówek wzięło nas na filcowanie na mokro, zwane także „darciem pierza”. Ufilcowałam kwiat o trzech wydłużonych płatkach w odcieniach brązu. „Stara skórka od banana!” zgodnie zakrzyknęło całe towarzystwo. Nieoszałamiająca to rekomendacja, ale Więcej…

Skarby Maroka

Każdy nowy miesiąc niesie ze sobą obietnicę na coś nowego, dlatego żeby dobrze zacząć blogowo październik spełnię daną Wam obietnicę. Będąc w Maroko widziałam niezliczone ilości wspaniałej biżuterii, jednak doszłam do wniosku, że kupienie różnych przydasiów do własnoręcznego przetworzenia, będzie lepszym rozwiązaniem. Radość potrwa dłużej, a wielokrotnie przywoływane wspomnienia ożywią tę niezwykłą podróż w mojej pamięci. Jedyny zakupowy wyjątek zrobiłam dla pięknego „krzyża pustynnego” (czy jakkolwiek go nazwać). Metaloplastyki raczej nigdy nie opanuję… Marakesz pełen Więcej…