broszka

Nadal kwiatowo, ale…

tym razem kwiaty z filcu. Poniedziałek nie sprzyja wenie twórczej, więc po prostu wrzucam dużo do patrzenia. Zdjęcia: Mariusz Walach – mąż Modelka: Halina – torso P.s. spora część kwiatów jest jeszcze ze mną, więc jeśli ktoś z Was ma ochotę przytulić to proszę o kontakt przez fejsa.

Z admin, przed
wianki

Wiju, wiju, wiju,wiju

Wiju, wiju, wiju,wiju – mieliśmy w Kantylenie (chórze) taką rozśpiewkę. Bardzo dobra, naprawdę fajnie pozwalała rozszerzyć skalę. To były czasy (nawiasem mówiąc jeżeli chceci poprawić sobie skalę, ustawienie głosu, czy emisję w ogóle, a skończyliście liceum i już nie bardzo możecie wstąpić do chóru to zaglądajcie na http://www.katarzynakazanska.pl/daj-sobie-glos/). Tak, ale nie o tym. Wiju, bo wicie wianków bardzo mnie wciągnęło, prawie jak chodzenie po bagnach. W sumie jedno z drugim jest ściśle związana, jeśli np. chce się Czytaj więcej…

Z admin, przed
event

Folkowisko – się działo!

Od czwartku do niedzieli  gościliśmy w Gorajcu na Festiwalu Folkowisko. Czas bardzo intensywny. Spotkania ze wspaniałymi ludźmi, otwarcie na nowe kultury, muzyka, warsztaty. Aż trudno uwierzyć, ze na tak małym skrawku przestrzeni mozna zmiescić tyle cudów. Na razie nieco odespałam, ale jeszcze dużo czasu minie nim ochłonę i na pewno nieraz jeszcze będę wracała do tematu. Właśnie na Folkomisku postanowiłam zadebiutować jako OVAL Pracownia artystyczna. Oprócz stoiska odbyły sie cztery edycje warsztatów z wicia wianków z Czytaj więcej…

Z admin, przed
wisior

Koła autobusu kręcą się

kręcą się, kręcą się! Zaczynam od tej frazy, bo jako matce dziecka uczęszczającego do żłobka wryła mi się ona mocno w głowę. Matkowanie wciągnęło mnie bardziej i na dłużej niż się spodziewałam, ale skoro syn już troszkę poszedł w świat, czas wrócić do gry. A tutaj: koła sutaszowe kręcą się, kręcą się, kręcą się! Jakby przerwy nie było, nadal jestem zakręcona na koła.    

Z admin, przed
wisior

Wróżka

Oto moja wróżka. Oby wróżyła, aktywniejsze działanie na blogu, o którym wciąż myślę, tylko się jakoś nie składa… Zgłaszam ją do wyzwania Kreatywnego Kufra

Z paciorkowiec, przed
broszka

Niech żyje bal!

Podobno na bal dobrze jest przybyć w ostatniej chwili, bo wtedy ma się mocne wejście. No to przybywam niemal za pięć dwunasta, wołając: Niech żyje bal! Wiwat karnawał! I to najlepiej w Rio. Niech będzie kolorowo i pierzaście. Na początek tylko jedno zdjęcie, bo czas goni. Mam nadzieję jutro wrzucić więcej, jeśli pokaże się światło (jakiekolwiek znośne). Oto moja balowa propozycja: pióra, pióra i sznurki z Maroka. Dziękuję Wam za świętą cierpliwość. I jak rzekła Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed
broszka

Czerń z czymś, a coś złoto

Ostatnio jakoś pojawiam się i znikam, choć ciągle obiecuję sobie większą regularność wpisów. A życie toczy się jak chce, dlatego chyba pozostaje pogodzić się z taką, a nie inną dynamiką. Dobrze, że są konkursy, to zawsze jakoś człowieka mobilizuje. Dziś broszka konkursowa na wyzwanie Szuflady: Czerń z czymś. Ja, tak jak Lolissa, postawiłam na złoto. Ozdobę zaczęłam szyć na sylwestra 2013 r. To ona miała “zrobić” kreację razem z parą złotych szpilek, ale jak to Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed
broszka

Czerń, szarość, biel i toksyczna żółć

  Nie wiem gdzie i kiedy usłyszałam określenie “toksyczna” żółć, ale bardzo mi się spodobało. Również kolor jest intrygujący, trudny i raczej do stosowania w dodatkach. Pod spodem moja interpretacja wyzwania Kreatywnego Kufra i Art-Piaskownicy: Kolory – 1 wyzwanie 2 blogi. Oczywiście rzutem na taśmę. Za broszę zabrałam się już dawno, ale długo nie miałam pomysłu na wykończenie dołu, szyłam i prułam, przymierzałam, próbowałam i zmieniałam zdanie. W końcu przyszła iluminacja, pewnie od tej jarzeniowej Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed
broszka

Ostra skórka… od banana

“Co przychodzi Ci na myśl, kiedy myślisz o czymś ostrym?” pytają projektantki Szuflady we wrześniowym wyzwaniu. Odpowiadam: ostry język, czyli mój własny, jednak do startu w wyzwaniu posłużyła mi skórka od banana. O co chodzi? Już śpieszę z wyjaśnieniem. Podczas jednej z towarzyskich nasiadówek wzięło nas na filcowanie na mokro, zwane także “darciem pierza”. Ufilcowałam kwiat o trzech wydłużonych płatkach w odcieniach brązu. “Stara skórka od banana!” zgodnie zakrzyknęło całe towarzystwo. Nieoszałamiająca to rekomendacja, ale Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed