broszka

Kwiecień trwa

  Twór niezwykle archiwalny, bo wykonany jeszcze w liceum ( i tu dyskretnie przejdę do materiałów i techniki, żeby nie zastanawiać się kiedy to było, żeby nie wyszło, że sama jestem „siostry z Archeo)”, przy użyciu starych dżinsów i brokatowego lakieru do paznokci w technice dowolnej. Myślę, że wytrzymuje próbę Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed
broszka

Kwiecień czas zacząć

Ostatni czas był dla mnie dość intensywny i niezauważenie marzec przeszedł w kwiecień, a na mojej stronie jeszcze wierzby i nostalgią wieje, dlatego też kwiecień najwyższy czas zacząć,a jak kwiecień to kwiatowo:

Z paciorkowiec, przed
broszka

Lorelei znad Bystrzycy

Lorelei, Lorelei rozbiłam się o Twą skałę, ale po kolei. Germański mit o nimfie nastręczył mi pewnych trudności. Nie chciał zaskoczyć w mojej głowie. Wiedziałam tylko dwie rzeczy: po pierwsze, że Lorelei jest postacią mroczną (kto chce wiedzieć, o co chodzi niech zajrzy na bloga Bluefairy – charakterystyka postaci, że Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed
broszka

Złoto Azteków

Bóg plonów – Roszpun, złóżcie mu ofiarę, a plon złocistej kukurydzy będzie nieprzebrany. Zaczynałam pracę od świetlistowłosej Roszpunki, zakończyłam na złocie Azteków. Gwoli wyjaśnienia, z całej baśni najbardziej przemówiły mi do wyobraźni kolory: żywa zieleń roszpunki i złocistość włosów Roszpunki i na tym postanowiłam się oprzeć. Oto urok rękodzieła. A z Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed
broszka

Hej, hej Mars napada!

  Przedstawiam komplecik „Mars napada”. Nazwałam go tak ze względu na broszkę, a raczej broszeczkę, bo jest bardzo malutka. Oczywiście zwracano mi uwagę, że Mars jest czerwony – ja to wiem, ale jak patrzę na ten kształt to widzę kosmitę, konkretniej Marsjanina, i nic na to poradzić nie mogę. I Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed
broszka

Chwalę się z czerwienią w tle

Na początek z wielką przyjemnością informuję, że otrzymałam wyróżnienie w wyzwaniu Kreatywnego Kufra.  Tak bardzo się cieszę! No aż brak mi słów! Bardzo dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa, które padły pod adresem tej pracy.   Zachęcona sukcesem startuję w kolejnym wyzwaniu. Tym razem Rozkręcone myśli i CZERWIEŃ  

Z paciorkowiec, przed
broszka

Na początku było … sznurowadło

Cofnijmy się do prapoczątków. Przeglądałam portal oferujący biżuterię i zobaczyłam piękną sutaszową broszkę, pomyślałam: kupię. A potem pomyślałam: po co kupować, jak mogę zrobić? Poserfowałam w sieci, obejrzałam 2 lub 3 dostępne wtedy tutoriale i pomyślałam robię. A jeszcze chwilę później  pomyślałam: po co kupować specjalnie materiały, skoro może w Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed
broszka

Amigo flamingo

Jeden w wielkich pisarzy, zapytany, co jest potrzebne do napisania arcydzieła, miał odpowiedzieć: „Termin i zaliczka”. Piszę o tym, nie dlatego, że uważam swoje twory za arcydzieła, ale dla wyjaśnienia, dlaczego najpierw pokazuję to nad czym myślę, a nie to nad czym pracuję. (To apropos tego posta: Szał,pał, dzikie węże Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed
broszka

Broszki – moja miłość

Dokonam małego coming out’u. Może się skandal w sieci zrobi i zostanę słynną blogerką. „Jestę blogerę” – mogłabym wtedy powiedzieć i wszelkie pytania o to: jak żyć?, dokąd to wszystko zmierza?, czy nasze wybory są naprawdę znaczące? oraz gdzie się znajdują te wszystkie drugie skarpetki od pary, które włożyliśmy do Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed
broszka

Szał, pał, dzikie węże

Napisało się: szał, a teraz trzeba go zrobić. No to, e wołala! jak mawiają Francuzi. Poniżej broszka, którą zgłaszam do wyzwania Szuflady – pawie pióro. Temat bardzo mi się spodobał, postanowiłam wziąć udział i… zupełnie zabrakło mi pomysłu. Myślałam, kombinowałam, przymierzałam motyw do różnych technik. Do pracy siadłam z poczucia Czytaj więcej…

Z paciorkowiec, przed