małe przyjemności

Gdy w Polsce luty, jak poprawić sobie humor? Czyli o małych przyjemnościach.

Jak poprawić sobie humor? Luty to trudny miesiąc, zima, niezależnie czy mroźna i z kopnym śniegiem, czy szara, błotnista i nijaka, trawa już dosyć długo, a do wiosny było nie było daleko. Luty ma też swoje prawa, jeśli zima przyczajona i nagle pokaże swoje możliwości, obrażać się nie bardzo można, bo luty. Karnawał się kończy… i tak ogólnie, jak żyć panie premierze? Marzyłaby się ucieczka na Bahamy, Baleary i inne Wyspy Szczęśliwe, niestety niewielu może sobie Czytaj więcej…

Z admin, przed
handmade

Made with love, czyli handmade w życiu codziennym

Handmade w życiu codziennym Co zrobić, żeby okazać troskę, zaangażowanie, pamięć? Myślę, że najlepszą odpowiedzią jest handmade życia codziennego. Co mam na myśli, wyjaśni się najdalej za dwa akapity, zacznijmy jednak od początku. A konkretniej od początku tego roku, który to czas był raczej burzliwy i upływał pod znakiem serc: czerwonych i gorejących, przebitych i czarnych, złamanych i niezłomnych. Kiedy czas niepewny sięgam po zdjęcia, wracam do chwil szcześliwych, wyjątkowych, słonecznych. Co z ta miłością? Czytaj więcej…

Z admin, przed
w procesie

WOŚP – Wow Obdarowałam Śwoją Pasją

WOŚP – Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, każdy to wie. Pozwoliłam sobie w tytule wpisu rozwinać ten sktót nieco inaczej, bo 27 Finał WOŚP oznacza dla mnie właśnie tyle. Wykonany przeze mnie wisior jest licytowany dla małych i bez focha. Ale po kolei. Wielka Orkiestrę Świątecznej Pomocy wspierałam od zawsze. Pamiętam pierwszy Finał, kiedy zastanawialiśmy się wspólnie z rodzicami co z tego wyniknie. Pamiętam bite przez lata rekordy zbiórek, tę niesamowitą mobilizację w narodzie: że razem Czytaj więcej…

Z admin, przed
w procesie

Pogodzić się z wystarczająco dobrym

Myślę, że to już ten moment, postanowienia noworoczne zostały podjęte i niedotrzymane. Nowy rok  – Nowa ja, ale jakoś łudząco podobna do tej z 2018. Zaczyna docierać do świadomości, że te wszystkie: teraz się za siebie wezmę, zrobię naprawdę porządnie, będę super rodzicem/małżonkiem/pracownikiem/ podatnikiem/kierowcą/ użytkownikiem diety etc. *niepotrzebne skreślić, to może jednak nie na pewno. Że się nauczę nowego języka obcego, szydełkowania, jogi, piec znakomite suflety, to może nie koniecznie. Że zaplanowana z wybiciem północy Czytaj więcej…

Z admin, przed
w procesie

Duchowe wędrówki i półwegański smalec

Koniec roku składnia do podsumowań. Remanentu doświadczeń z minionych miesięcy, rzeczowej ich oceny, powzięcia planów i postanowień na kolejny rok. Ja o ostatnich miesiącach mogę powiedzieć, że pracowałam pełną parą, w święta wypuściłam trochę pary i w tym momencie bardzo mi pary brakuje. Założenie pracowni artytstycznej Oval było realizacją moich skrywanych marzeń. Chciałam po prostu siedzieć i szyć. Ta myśl towarzyszyła mi przed zaśnięciem i wracała tuż po obudzeniu. Postanowiłam przejść od słów do czynów. Bingo! Czytaj więcej…

Z admin, przed
kolczyki

Magia Świąt? Nie, dnia codziennego

Dziś chciałam napisać o magii, takiej której doświadczam każdego dnia. Zaczęłam prowadzić pracownię artystyczną Oval, ponieważ chciałam wyrażać siebie przez swoje prace oraz dlatego, że kocham rękodzieło. Ale to drugi i trzeci powód. Pracownia Oval jest przede wszystkim dla Was, moich klientów, przyjaciół, obserwatorów. Tworzenie biżuterii jest rzeczą wspaniałą, te godziny skupienia, dobierania najlepszych materiałów, projekt, który widzę pod powiekami, gdy zasypiam. Liczne dyskusje i rozmyślania o rozwiązaniach technicznych i konstruktorskich. I ten moment, kiedy Czytaj więcej…

Z admin, przed
Święta

Bo w prezentach najfajniejsze jest…

Fajnie jest dostawać prezenty, zwłaszcza kiedy są pięknie zapakowane. Miło jest je otwierać (chyba, że są zapakowane tak pięknie, że aż szkoda otwierać). Jednak ja najbardziej lubię prezenty pakować. Pakowanie to jest to! Sztuka pakowania ma w mojej rodzinie długą tradycję, a jej tajniki przekazywane są od trzech pokoleń. Zaczęło się w okupowanym przez Niemców Krakowie. W chwili wybuchu wojny, mój dziadek Tadeusz był w wieku stosownym do pobierania nauk. Jedyna polska szkoła na jakiej Czytaj więcej…

Z admin, przed
Uncategorized

Jak robić rękodzieło lewą ręką

Dziś będzie o się-nie-łamaniu, a raczej o niezłomności ducha. W ostatnią środę minęło 7 tygodni od momentu, kiedy złamałam palec u prawej dłoni. Banalnie, byłam zmeczona, niewyspana, biegałam po mieści załatwiając tysiąc spraw, potknęłam się i upadłam. Gdy podniosłam się z asfaltu wiedziałam jedno, dziś załatwię już tylko wizytę na SOR. I rzeczywiście, całe popołudnie spędziłam odwiedzając szpitalne oddziały ratunkowe, przyjęto mnie już na trzecim. Kiedy po prześwietleniu lekarz powiedział mi, że to mały palec Czytaj więcej…

Z admin, przed
kolczyki

Dla minimalistek?

Mój mąż, opisując komuś jaką lubię biżuterię powiedział: „musi być trudna do przewiezienia przez granicę* i umożliwiać zabicie napastnika na minimum 90 sposobów”. Najbardziej lubię, nosić i robić dużą i/lub bardzo dużą biżuterię. Z samoobroną różnie bywa: naszyjnik z największą podkładką do śruby daje ogromne możliwości, filc i sutasz są cudownie lekkie, więc nawet w rozmiarze XXXL polecam je w zestawie z bodyguaredem, groźną miną i dobrym przygotowaniem biegowym. LUBIĘ DUŻĄ,  wiem jednak od moich Czytaj więcej…

Z admin, przed
wisior

Tumiwisioryzm

Niespieszny niedzielny poranek. Dobrze mi, spokojnie, wisi mi chwilowo globalne ocieplenie i nieciekawa sytuacja polityczna. A propos wisi, może wisior?

Z admin, przed